
All images are property of L.K. Avalon
| Autor: | Bert Jamin | (www.gamesover.com) | Sierpień'2001 |
| Tłumaczenie: | Gregor | (gregor@tvp.pl) | Październik'2001 |
Kliknij na obrazku, co by przejść bezpośrednio do wybranej części opisu.


Takoż kliknij na obrazku Hannah i Sama na dole strony, by przejść do kolejnej części.
Matia, część 3.
Sam:
Masz kombinację, więc ją wprowadź! Pewnikiem umierasz z ciekawości, cóż to się za tymi drzwiami kryje?

To może być na przykład coś takiego...
Niewiele było trzeba wyobraźni, żeby przewidzieć to, co nieuniknione, czyli kolejny pojedynek na mosty z obcą sztuczną inteligencją. Wiesz, co robić. Tuszę, iż nie zniechęci cię fakt, że tym razem to przeciwnik gra białymi. Powiedz, kiedy skończysz, w tzw. międzyczasie ja się nieco zdrzemnę. :)
Co? Już??? Nooo, gratuluję. Więc obydwa mosty ustawione są tak, by podróż transportem szynowym do jajo-city nie groziła trwałym kalectwem? Avanti!
Ustaw na wybieraczu stacji docelowej wagonika następny w kolejności piktogram. Zanotuj, jakżeż by inaczej.

Kolejna stacja przed tobą
Kiedy dotrzesz na miejsce, obejrzyj sobie budynki stojące po bokach - zali przepompownie to jakieś, czy co? I co to za grzybki na rurach? Poniechaj ich, póki co.
Wróć do skrzyżowania i ustaw się przodem do jajo-zbiornika. Teraz ostrożnie: masz przed sobą dwie ścieżki do wyboru,
i twój wybór zaważy na dalszej grze. Wybieraj zatem.
Wstąp na piedestał i ustaw się przodem do tablicy. Po bokach, na kolumnach łuku spostrzeżesz (lub nie) niewielką wypukłość.
![]()

Zaiste, dziurka od klucza!
Zaklucz ją zatem, otrzymując świeżą, nie zużytą jeszcze kombinację koordynat dla rybolatacza.

Nowe współrzędne, całkiem gratis...
Zrób w tył zwrot i naciśnij przycisk. Zdecydowanie będzie trzeba w przyszłości pokombinować z tymi rurami. Rury, rury...
...woda?
Zanim myśl się rozwieje, wróć czym prędzej do zaworu osuszającego uwięzionego Santosa.
|
|
Osusz, znów trenując mięśnie w zmaganiu z niechętnym zaworem.
Hannah:
Pogadaj z Santosem - tym razem będzie mówił krótko, konkretnie na temat Tuneli Bosha i czegoś, co trzeba będzie tam zrobić. Wspomni także o dwóch spośród słów/dźwięków wydawanych przez instrument dęty skojarzony z różą wiatrów. Mógłbym się czepiać transkrypcji, ale nie będę. :)
A teraz test twojej orientacji przestrzennej: postaraj się bez żadnych wskazówek z mojej strony dotrzeć do organów, na które natrafiła Hannah w Tunelach Bosha.
|
|
Aha. Te dzyngle na górze to tak jakby innowymiarowe wskaźniki na szczycie tamy. No, to poustawiaj je w identyczny sposób.
|
|
Z kolei dolny rządek (przepraszam, dwa rządki) klawiszy zawiera piktogramy kierunków świata. Użyj tych, o których wspominał Santos.
|
|
Enigma wyda z siebie kilka niepokojących dźwięków, na dolnych kołeczkach zaś pojawią się dwie ośmiopozycyjne kombinacje ustawień... zgadza się, zaworów pod jajo-zbiornikiem. Po ludzku mówiąc: dwa bajty informacji. (I tyle roboty dla marnych szesnastu bitów! Policz sobie jednak, ile to daje możliwych kombinacji, gdybyś chciał próbować samemu!). Zapisz je w znanej ci już, jak mniemam, a stasowanej uprzednio notacji zero-jedynkowej.
|
|
Gotowe! I z powrotem do jajo-zbiornika. Zaprawdę, od Annasza do Kajfasza!
|
|
Skoro dotarłeś szczęśliwie, ustaw grzybki zaworów w takich pozycjach, jakie odczytałeś z Enigmy.
|
|
OK. Podejdź do głównego grzybka na platformie. Zastanów się jeszcze... ale tak, wciśnij go. Jajo otworzy się ponownie i... znów nic. Tym razem monolog tubylki wieszczy nieoczekiwane, acz najwyraźniej niezbyt przyjemne wydarzenia.
Porzemieść się do wejścia do zalanej jaskini z uwięzionym Santosem...
|
|
...i przekaż swoje poparcie
Samowi.
Udaj się windą na ostatnie piętro i wprowadź do nawigatora latacza nowe koordynaty.



A teraz... w nieznane!
Podróż nie była wcale daleka. Rybolatacz majestatycznie podpłynął na falach eteru do jajo-zbiornika, wyjął coś ze środka i delikatnie umieścił to na statku-wyspie. Paliwo? Bomba? Prowiant na drogę? Przekonasz się już wkrótce.
Pora na następny chitchat z Santosem. Procedurę znasz, więc bez zwłoki zakręć zaworem, pozwalając
Hannah ciągnąć naukowca za język.Kiedy ten wreszcie rozwieje się w (nie)bycie, poprowadź Sama i Hannah na statek-wyspę.
|
|
Swoją drogą, ponownie przypatrując się wzajemnie niewidocznym postaciom naszych bohaterów, zaczęło mnie nurtować uporczywe niczym swędzenie łopatki pytanie: kto tu właściwie znajduje się w innym wymiarze, w Virtual Reality? My, czy oni? Prowadzi to do nieuchronnych wniosków natury nader egzystencjalnej... ;^)
Na mostku czeka cię kolejne objawienie, tym razem z mnichem. No proszę, Matia na wyciągnięcie ręki!. Przyjrzyj się temu, nieciekawemu dotychczas, urządzeniu. Ha! Kwiat, słońce, coś złotego w każdym razie.

Dotknij, a nastąpi...
Koniec
Post Scriptum:
Taaaa... No więc wszystko się ewidentnie do końca rozwiązało!
Oby kontynuacja losów Sama i Hannah posiadała jeszcze więcej igraszek intelektualnych, oby aktorzy (i lektorzy) byli jeszcze bardziej naturalni i przekonujący.
Niechaj się stanie.